Każdemu z nas czasami wydaje się, że posiada dwóch różnych ludzi. Pierwszy, który wszystko dobrze czyni i taką postać prezentujemy światu. Natomiast ten drugi, którego się wstydzimy, i tego ukrywamy,chowamy gdzieś głęboko. W każdym człowieku istnieje coś takiego jak wewnętrzna niespójność. Wiadomo,że każdy chciałby być tym plusem, a równocześnie podejmuje decyzje, których sam często nie rozumie.Dlaczego tak jest?
Z powodu naszej niedoskonałości.Nasze słabości i przewinienia czynią z nas wyrozumiałych w stosunku do innych, by potrafić kogoś pocieszyć, wesprzeć, wybaczyć.
"Szczęście i przyjaźń tkwią tam, gdzie ludzie są wrażliwi,
łagodni i delikatni w słowach, i wzajemnie kontaktach"— Phil Bosmans
W moim przypadku,jeśli zaczynam darzyć osobę (swoją wybraną) sympatią, TO staram się traktować ją, tak ...jakbym sama chciała być traktowana.Tylko gdzie ja żyje nie ma takich ludzi, to mała wieś, w szkole od koleżanek nie mogę się 'uwolnić' i naprawdę wszystkie są mi Bliskie, ale co z tego, jak one mieszkają daleko ?,
a ja gdzie żyje, chciałabym tak, niby znikąd - z rana aby moja przemiła koleżanka wpadła na kawę...bez zapowiedzi.
No ja też mam taką nadzieję :D
OdpowiedzUsuńPoza tym, tak na marginesie, też lubię Bosmansa ^^
:) czasami co racja to racja :) bo świat nie jest taki dobry aby dać nam możliwość bycia z kimś blisko - tak intymnie :)
OdpowiedzUsuńorange no właśnie,
OdpowiedzUsuńto jest takie smutne,
myślałam,że jestem w 'tym'sama..myliłam się
i dobrze,
poszukaj moze taka osoba jest obok Ciebie ... ;)
OdpowiedzUsuńhmmm ;)Karola, posłucham się Twojej rady ;)
OdpowiedzUsuńTo ja ten, życzę, żebyś nigdy nie oglądała siebi z boku i nie miała wewnętrznej niespójności. A, i żeby koleżanka wpadła rano na kawę bez zapowiedzi, bo to cholernie miłe.
OdpowiedzUsuńI też tak chcę.